Zima · Rodzina
Darmowe górki, płatne tory z cennikami, zasady w Tatrach i kulig z ogniskiem od 180 zł. Sezon 2026/2027.
Sanki to najtańsza zimowa atrakcja Zakopanego, a kulig jedna z droższych, i obie ludzie planują tak samo: pytając, gdzie i za ile. Krótka odpowiedź: w mieście są cztery darmowe górki, dwa płatne tory za 20–25 zł za godzinę i tubing za 12 zł za zjazd, a kulig z ogniskiem, kapelą i transportem kosztuje 180–250 zł od osoby. Do tego jedna zasada, o której większość poradników milczy: w Tatrzańskim Parku Narodowym sanki nie są przewidziane w regulaminie, zjazdy grożą mandatem, a ciągnięcie jest co najwyżej tolerowane. Poniżej wszystkie miejsca z adresami, cenniki na sezon 2026/2027, trzy trasy kuligowe z cenami dla dorosłych i dzieci, co zawiera pakiet, co zabrać i jak nie przepłacić.
Cztery miejsca w granicach miasta, wszystkie bez biletu, bez obsługi i bez oświetlenia, za to z prawdziwym śniegiem, kiedy tylko spadnie. Śnieg w Zakopanem leży zwykle od połowy grudnia do początku marca, ale górki w centrum topnieją pierwsze, więc po odwilży sprawdź je przed wyjściem.
Miejska łąka między Krupówkami a dworcem, 10 minut pieszo z centrum. Zimą miasto usypuje tu łagodną górkę dla najmłodszych, a płaska reszta Równi nadaje się do ciągnięcia sanek z dwulatkiem. Zjazd krótki i bezpieczny, tłum w ferie duży. Najlepsze miejsce na pierwsze sanki w życiu.
Ośla łączka przy dawnym wyciągu na Lipkach, 15 minut pieszo od Krupówek w górę ul. Kościeliskiej. Dłuższy i szybszy zjazd niż na Równi, z najlepszym w mieście widokiem na Giewont. Dwie strefy: łagodna u dołu i stroma u góry, więc pasuje i dla przedszkolaka, i dla nastolatka. W weekendy zjeżdżają tu też miejscowi na nartach, uważaj na krzyżujące się tory.
Łąka za potokiem obok Wielkiej Krokwi i koła widokowego, 20 minut pieszo z Willi Storczyk. Najdłuższa z dzikich górek, na tyle stroma, że dorośli też mają frajdę. Mniej ludzi niż na Lipkach, bo trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Po zjazdach kwadrans spacerem do Snowlandii i płatnego toru, jeśli komuś mało.
Górka obok tubingu PKL na ul. Krupówki (dolna stacja), do której wszyscy i tak docierają. Krótka, łagodna, dobra na kwadrans w przerwie zwiedzania. Płatny tubing tuż obok kusi dzieci, więc weź to pod uwagę, planując budżet dnia.
Na stokach narciarskich (Nosal, Szymoszkowa, Harenda, Kasprowy) sanki są zakazane, a obsługa ma prawo wyprosić. Przy drogach, zwłaszcza na Drodze do Białego, gdzie miejscowi zjeżdżają po stromej ulicy, kończy się to co roku w szpitalu. I w całym Tatrzańskim Parku Narodowym, o czym niżej.
Trzy miejsca z obsługą, ratrakiem, oświetleniem i sprzętem w cenie. Płacisz, ale dostajesz pewny śnieg (armatki), zjazd po zmroku i brak konieczności wożenia własnych sanek.
| Miejsce | Cena | Co w cenie | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| Górka saneczkowa Snowlandia, przy Wielkiej Krokwi (ul. Bronisława Czecha) | 25 zł za godzinę od każdej osoby, także od opiekuna; kolejne 10 minut 2 zł; kask 5 zł/h | sanki, ślizgi lub materace, oświetlenie, ratrakowana trasa ponad 200 m | od 3 lat, do 16 lat obowiązkowy kask; limit 200 osób na torze |
| Ogródek saneczkowy pod Nosalem (ul. Balzera, przy dolnej stacji) | 20 zł za pierwszą godzinę, 10 zł za każdą kolejną | plac zabaw ze śniegu, karuzela pontonowa, bujaki, sanki z hamulcem | dzieci do ok. 10 lat pod opieką dorosłego |
| Tubing PKL przy dolnej stacji kolejki na Gubałówkę | 12 zł za zjazd, 39 zł za 5, 55 zł za 10 zjazdów | ponton, kask, wyjazd przenośnikiem taśmowym | od 120 cm wzrostu, do 100 kg; jedna osoba w pontonie |
| Zjeżdżalnia grawitacyjna PKL na Gubałówce (górna stacja) | 19 zł za przejazd, 63 zł za 5, 85 zł za 10 | tor rynnowy na wózkach, działa też bez śniegu | samodzielnie od 8 lat, dzieci 4–7 lat z opiekunem (osobne bilety), do 4 lat na bilecie opiekuna |
| Snow Zabawa, Gubałówka (ul. Droga Zubka 44) | pakiety 3–5 atrakcji, bilety online na snowzabawa.pl | sanki, ponton, kółko i banan ciągnięte za skuterem śnieżnym, przejażdżka skuterem | całe rodziny, grupy; 10:00–16:00, rezerwacja na konkretny dzień |
Snowlandia to najbliższy Willi Storczyk tor: 10 minut pieszo do skoczni. Razem z górką działa tam zimą śnieżny labirynt, igloo z rzeźbami i minizoo (w sezonie 2025/2026 bilety po 35 zł normalny, 30 zł ulgowy, 90–117 zł rodzinny), więc na miejscu da się spędzić pół dnia. Śnieżne budowle są sezonowe: w ubiegłym roku sezon skończył się 15 marca. Cennik górki: snowlandia.pl. Nosal jest 9 minut pieszo od willi; ogródek saneczkowy stoi obok szkółki narciarskiej, więc rodzeństwo może jednocześnie jeździć na nartach i na sankach. Tubing i zjeżdżalnia grawitacyjna PKL to dwa różne miejsca: tubing na dole przy kasach kolejki, zjeżdżalnia na górze, przy górnej stacji, gdzie dojeżdża się kolejką za 37–44 zł góra-dół.
Wiele stron poleca sanki na Kalatówkach, Rusinowej Polanie czy w Dolinie Kościeliskiej. Zarządzenie dyrektora TPN nr 6/2026, obowiązujące od 1 lutego 2026, mówi co innego. Park udostępnia szlaki wyłącznie dla ruchu pieszego, rowerowego (siedem tras) i narciarskiego, a wprost wyklucza hulajnogi i urządzenia transportu osobistego. Sanek, ślizgów i jabłuszek nie ma na liście w ogóle, a w parku narodowym wolno tylko to, co zostało udostępnione. W praktyce oznacza to dwie rzeczy.
Zjeżdżanie na sankach jest w TPN zabronione, na każdej polanie i na każdym szlaku, także na Kalatówkach i Rusinowej Polanie. Straż Parku wystawia za to mandaty z widełek 50–500 zł, o których piszemy w artykule o cenach w TPN. Powód jest prosty: sanki niszczą kosodrzewinę i młode drzewa pod śniegiem, a rozpędzone dziecko na szlaku, którym schodzą narciarze skiturowi, to wypadek.
Ciągnięcie dziecka na sankach po płaskim szlaku nie jest oficjalnie dozwolone, bo regulamin go nie przewiduje, a park nie wyznacza żadnych tras saneczkowych. W praktyce strażnicy tolerują rodzica idącego z sankami dnem Doliny Kościeliskiej czy na Rusinową Polanę, dopóki nikt nie zjeżdża, ale to tolerancja, nie prawo, i przy zwróconej uwadze trzeba sanki wziąć pod pachę. Zimą dolinne szlaki bywają do tego oblodzone i kamieniste, więc sanki i tak co chwilę trzeba przenosić. Jeśli chcesz zabrać dwulatka w Tatry zimą, lepsze od sanek jest nosidło turystyczne ze śpiworkiem i osłoną od wiatru: legalne wszędzie, wygodne na Rusinową Polanę (1 godzina 15 minut z Wierchu Porońca, parking 40 zł, bilet 11 zł, dzieci do 7 lat gratis) i na Polanę Pisaną w Dolinie Kościeliskiej (3,5 km z Kir, parking 30 zł).
Sanki zostaw na miejsca poza parkiem: cztery górki w mieście z listy wyżej, Gubałówkę i Butorowy Wierch, gdzie po grzbiecie biegną szerokie, płaskie drogi z widokiem na Tatry, Bachledzki Wierch oraz pola między Kościeliskiem a Kirami. Kasprowy i Giewont z jabłuszkiem, o których co zimę pisze prasa, to nie przygoda, tylko wezwanie TOPR.
Na płatnych torach sprzęt jest w cenie, na dzikich górkach trzeba mieć własny. Plastikowe ślizgi i jabłuszka za 15–40 zł kupisz w każdym sklepie z pamiątkami na Krupówkach i w marketach przy ul. Chramcówki; są lekkie i szybkie, ale nie mają hamulca ani kierowania. Drewniane sanki z hamulcem to 150–250 zł, sensowne, jeśli dziecko ma jeździć samo na Lipkach albo na Olimpie. Wypożyczalnie nart przy Nosalu i na Krupówkach mają zwykle po kilka par sanek za 20–30 zł za dzień, ale w ferie znikają rano. Kask narciarski (na torze Snowlandii obowiązkowy do 16 lat) wypożyczysz w tych samych miejscach za 15–20 zł.
Kulig to nie przejażdżka saniami, tylko pakiet na cały wieczór: transport z noclegu, godzina w saniach z pochodniami, ognisko z góralskim jedzeniem bez limitu, kapela na żywo i powrót. Trwa 3–4 godziny, zaczyna się o 15:00, 17:00 lub 19:00. Ceny u największych organizatorów na sezon od grudnia 2026 do marca 2027:
| Trasa | Dorosły | Dziecko | Święta i Nowy Rok (26.12–6.01) | Uwagi |
|---|---|---|---|---|
| Gubałówka (grzbiet, widok na Tatry i miasto) | 180 zł | 160 zł (4–13 lat) | 200 / 180 zł | najtańsza i najbardziej widokowa, sanie na 4–12 osób |
| Dolina Chochołowska (las, teren TPN) | 200–240 zł | 180–220 zł (4–13 lub 4–16 lat) | 230–240 / 190–220 zł | najcichsza, kameralne sanie 4-osobowe, ognisko na polanie |
| Białka Tatrzańska (pod Kotelnicą) | 200 zł, z 2 h biesiady 250 zł | 180 / 190 zł | jak standard | dla większych grup, sanie 4 i 8-osobowe |
| Kulig Tatrzański z Poronina | 240 zł | 220 zł (4–16 lat, emeryci) | 240 / 220 zł | ceny stałe przez sezon, 24 i 25.12 kuligi się nie odbywają |
Dzieci do 3 lat jadą bezpłatnie na kolanach rodzica. Za rodzinę 2+2 zapłacisz więc od 680 zł na Gubałówce do 920 zł w Poroninie. To dużo, ale w cenie jest kolacja dla czterech osób, transport w obie strony i trzy godziny programu; osobno przejazd saniami, ognisko z jedzeniem i bus kosztowałyby podobnie, tylko trzeba by to samemu zorganizować. Firmy z Zakopanego: jadenakulig.pl (Gubałówka, Chochołowska, Białka), kulig-zakopane.eu (Poronin i Chochołowska), kulig-zakopane.com. Podobnych organizatorów jest kilkunastu, ceny różnią się o 20–40 zł.
Jeśli chcesz tylko przejechać się saniami w dzień, bez ogniska i kapeli, jedź do Doliny Kościeliskiej albo Chochołowskiej. Fiakrzy w Kirach i na Siwej Polanie wożą turystów saniami do Polany Pisanej i do schroniska, ceny ustalają sami, zwykle kilkadziesiąt złotych od osoby w jedną stronę, płatne gotówką na miejscu. Zimą jeżdżą też sanie z Kuźnic na Kalatówki.
Sanie jadą grzbietem Gubałówki, z jednej strony światła Zakopanego, z drugiej Tatry, jeśli niebo jest czyste. Trasa otwarta, więc bardziej wieje, ale zachód słońca z 15:00 to najlepsze zdjęcia z kuligu. Duże sanie na 10–12 osób, więc z obcymi, chyba że dopłacisz za puste miejsca. Najtaniej.
Leśna droga dnem najdłuższej doliny w Tatrach, w środku parku narodowego, sanie czteroosobowe, ognisko na polanie. Bez widoku na panoramę, za to z pochodniami między świerkami i ciszą, którą przerywają tylko dzwonki. Dla par i rodzin, które nie chcą dzielić sań z grupą. 20–40 zł drożej niż Gubałówka.
Trasa po polach pod Kotelnicą, z widokiem na oświetlone stoki, sanie 4 i 8-osobowe. Wariant z dwugodzinnym ogniskiem za 250 zł ma sens dla grup znajomych i firm, dla których jazda jest pretekstem, a biesiada celem. Dojazd z Zakopanego dłuższy, około 30 minut w każdą stronę, w cenie.
Bus zabiera Cię spod noclegu 20–40 minut przed godziną startu, w Willi Storczyk podjeżdża pod drzwi. Na miejscu dostajesz pochodnię i miejsce w saniach wyściełanych owczą skórą, zwykle z kocem. Jazda trwa 45–60 minut, z jednym lub dwoma postojami na zdjęcia i grzańca. Potem ognisko pod wiatą: żurek, kiełbasa do samodzielnego smażenia, oscypki z żurawiną, chleb ze smalcem, ogórki, herbata, herbata z prądem i grzane wino, wszystko bez limitu. Kapela gra przez godzinę do dwóch, w większych grupach są tańce i konkursy. Bus odwozi około 21:00–22:00 przy starcie o 17:00. Dzieci zwykle zasypiają w drodze powrotnej, co jest najlepszą recenzją.
Dwie rzeczy, które zaskakują. Przy nieparzystej liczbie osób (3, 7, 11) część organizatorów wymaga opłacenia pustego miejsca w saniach, około 60 zł, bo sanie mają miejsca parami. Bez śniegu kulig się odbywa, tylko na powozach albo dorożkach, w tej samej cenie i bez zwrotu; w grudniu i marcu to realny scenariusz, więc jeśli zależy Ci na saniach, rezerwuj na styczeń lub luty i pytaj o warunki dzień wcześniej.
Na Równi Krupowej przy ul. Kościuszki (łagodna górka dla maluchów), na Lipkach przy ul. Stolarczyka (dłuższa, z widokiem na Giewont), na Olimpie przy ul. Zwierzynieckiej koło Wielkiej Krokwi i przy dolnej stacji kolejki na Gubałówkę. Wszystkie w mieście, pieszo lub autobusem.
Górka Snowlandia przy Wielkiej Krokwi: 25 zł za godzinę od osoby, także od opiekuna, sanki w cenie, kolejne 10 minut 2 zł, kask 5 zł. Ogródek saneczkowy pod Nosalem: 20 zł za pierwszą godzinę, 10 zł za kolejną. Tubing PKL na Gubałówce: 12 zł za zjazd, 39 zł za 5, 55 zł za 10.
W sezonie 2026/2027 kulig z ogniskiem, kapelą i transportem kosztuje 180–240 zł od dorosłego i 160–220 zł od dziecka. Najtaniej na Gubałówce (od 180 zł), Chochołowska i Białka 200–240 zł, wariant z 2 h biesiady 250 zł. Między świętami a Nowym Rokiem o 20–30 zł drożej. Dzieci do 3 lat gratis.
Odbiór busem spod noclegu, około godzinę jazdy saniami z pochodniami, ognisko z jedzeniem bez limitu (żurek, kiełbasa, oscypki, smalec, herbata, grzaniec), kapelę góralską na żywo i powrót. Cały wieczór to 3–4 godziny. Przy nieparzystej liczbie osób niektórzy organizatorzy każą opłacić puste miejsce, ok. 60 zł.
Nie. Zarządzenie TPN nr 6/2026 udostępnia szlaki tylko dla ruchu pieszego, rowerowego i narciarskiego, sanek nie przewiduje. Zjazdy są zabronione w całym parku, także na Kalatówkach i Rusinowej Polanie, i grożą mandatem 50–500 zł. Ciągnięcie dziecka na sankach po płaskim szlaku bywa tolerowane, ale nie jest oficjalnie dozwolone; legalna alternatywa to nosidło. Na stokach narciarskich sanki też są zakazane.
Organizatorzy zamieniają sanie na powozy lub dorożki w tej samej cenie, z tym samym ogniskiem i kapelą, bez zwrotu pieniędzy. Rezerwując na grudzień lub marzec, zapytaj o to wprost; ognisko jest pod wiatą, więc deszcz go nie odwołuje.
Na kulig godzina bez ruchu przy -5 do -15°C: buty zimowe, dwie pary skarpet, rękawice, czapka, dla dzieci kombinezon; koc jest w saniach. Na sanki nieprzemakalne spodnie i zapasowe rękawice, na torze Snowlandii kask obowiązkowy do 16 lat. Na dzikich górkach sanki z hamulcem są bezpieczniejsze niż ślizgi.
📅 Artykuł powstał 19 września 2026 roku. Zasady w TPN pochodzą z zarządzenia nr 6/2026 Dyrektora TPN z 27 stycznia 2026 (obowiązuje od 1 lutego 2026). Ceny torów pochodzą z cenników Snowlandii (sezon 2025/2026), Nosala (2025/2026) i PKL (2026), ceny kuligów z cenników organizatorów opublikowanych na sezon 2026/2027 we wrześniu 2026. Górki saneczkowe i tory otwierają się po pierwszych opadach, zwykle w pierwszej połowie grudnia, a Snowlandia publikuje nowy cennik przy otwarciu. Przed wyjściem sprawdź aktualne warunki na stronach obiektów.
Z Willi Storczyk do toru pod Nosalem idzie się 9 minut, do Snowlandii przy Krokwi 10, a bus na kulig podjeżdża pod drzwi. W ferie i święta nocleg u nas kosztuje od 120 zł od osoby, poza sezonem od 100 zł, z bezpłatnym parkingiem.
Zobacz pokoje i ceny